Afera podsłuchowa w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy: Proces urzędniczek rusza 29 września 2025

Mieszkańcy powiatu trzebnickiego z pewnością pamiętają głośną aferę podsłuchową, która wstrząsnęła lokalnym samorządem w sierpniu 2022 roku. Po ponad trzech latach od tamtych wydarzeń, w poniedziałek, 29 września 2025 roku, rozpocznie się proces dwóch urzędniczek Starostwa Powiatowego w Trzebnicy, Pauliny K. i Martyny P., oskarżonych o nielegalne podsłuchiwanie wicestarosty Grzegorza Terebuna.

Sprawa, która wzbudziła wiele kontrowersji i pytań o standardy w administracji publicznej, wciąż budzi emocje. Tym bardziej, że Paulina K. nadal pracuje w starostwie i cieszy się zaufaniem starosty Małgorzaty Matusiak. Natomiast wielu cenionych i kompetentnych urzędników zostało w tym czasie zwolnionych pod pretekstem właśnie braku zaufania.

Kulisy afery z 2022 roku

Wszystko zaczęło się w sierpniu 2022 roku, kiedy to wicestarosta Grzegorz Terebun odkrył urządzenie nagrywające w swoim służbowym samochodzie. Jak później ustaliła Prokuratura Rejonowa w Oławie, urządzenie to zostało podłożone przez dwie urzędniczki starostwa – Paulinę K. oraz Martynę P. Podsłuch rejestrował rozmowy prowadzone przez wicestarostę. „W samochodzie rozmawiam o wielu sprawach służbowych, które mogą być poufne. Nie wiem, kto i dlaczego chciał mieć dostęp do tych informacji” – mówił Grzegorz Terebun krótko po odkryciu podsłuchu.

Śledztwo wykazało, że urządzenie nagrywające działało od czerwca do lipca 2022 roku, rejestrując około tysiąca nagrań. Ich treść była analizowana przez biegłego sądowego, co ma pomóc w ustaleniu szczegółów sprawy, w tym motywów działania urzędniczek oraz potencjalnych zleceniodawców. Prokuratura zabezpieczyła również komputery i nośniki elektroniczne należące do podejrzanych, które poddano szczegółowym badaniom. Obie urzędniczki usłyszały zarzuty przekroczenia uprawnień oraz nielegalnego nagrywania. Zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego.

Paulina K. nadal pracuje w starostwie

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów sprawy jest fakt, że Paulina K., mimo ciążących na niej zarzutów, nadal pracuje w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy – w chwili wyprowadzania przez policję z urzędu była Dyrektorem Biura Starosty. Co więcej, nadal cieszy się pełnym zaufaniem starosty Małgorzaty Matusiak. Urzędniczka nie tylko pozostała na swoim stanowisku, ale także reprezentuje powiat na wyjazdach służbowych i uroczystościach, co budzi zdziwienie i oburzenie mieszkańców.

Decyzja o utrzymaniu Pauliny K. na stanowisku wywołała dyskusje na temat standardów w administracji publicznej. Wielu mieszkańców zadaje pytanie, jak to możliwe, że osoba oskarżona o tak poważne przestępstwa nadal pełni odpowiedzialne funkcje w urzędzie i cieszy się zaufaniem starosty Małgorzaty Matusiak.

W kontekście późniejszych zwolnień cenionych i kompetentnych urzędników, które nastąpiły w roku 2023 i 2024 z powodu rzekomego braku zaufania, niezachwiane zaufanie do urzędniczki z zarzutami prokuratorskimi i przesłanym do sądu aktem oskarżenia budzi wiele pytań i wątpliwości.

Co przyniesie proces?

Proces, który rozpocznie się 29 września 2025 roku, ma szansę odpowiedzieć na wiele pytań, które od trzech lat nurtują mieszkańców powiatu trzebnickiego. Kluczowe będzie ustalenie, czy urzędniczki działały na własne konto, czy może realizowały polecenia osób trzecich. Badane jest, czy za aferą podsłuchową mogły stać inne motywy, na przykład polityczne lub osobiste.

Afera podsłuchowa w starostwie powiatowym nie tylko podważyła zaufanie do lokalnych władz, ale także wywołała debatę na temat transparentności i odpowiedzialności w administracji publicznej. Czy proces przyniesie odpowiedzi na wszystkie pytania? Czy ujawni, kto i dlaczego chciał podsłuchiwać wicestarostę? Na te pytania odpowiedzi poznamy w najbliższych tygodniach.

Top