Burmistrz Długozima próbuje ograniczyć prawa kontrolne radnych opozycji. Uchwałą chciałby zablokować ustawę. aktualności Gmina Trzebnica by Express Trzebnicki - 28.11.202528.11.2025 W gminie Trzebnica wybuchł spór wokół projektu uchwały zmieniającej Statut Gminy, kluczowego dokumentu określającego zasady funkcjonowania samorządu lokalnego. Dokument, porównywany do „lokalnej konstytucji”, został zmieniony w trybie nadzwyczajnym. Projekt uchwały przedstawiono radnym zaledwie godzinę przed sesją, która odbyła się 27 listopada. Radni opozycji widzą w inicjatywie burmistrza Marka Długozimy jedynie nieudolną próbę ograniczenia ich uprawnień kontrolnych wobec władzy wykonawczej. Według doniesień radnych opozycji, projekt uchwały został przygotowany w pośpiechu, bez szerokich konsultacji, i przesłany do radnych zaledwie godzinę przed planowaną sesją nadzwyczajną. Zmiana statutu, która powinna być starannie przemyślanym aktem, została – jak twierdzą krytycy – sporządzona „na kolanie”. Powodem takiej reakcji władz ma być rosnąca aktywność opozycji, która zaczęła intensywnie korzystać ze swoich praw kontrolnych. Burmistrz Marek Długozima uzasadnia inicjatywę potrzebą „uregulowania kwestii uprawnień kontrolnych radnych” korzystających z art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym. Ten przepis obliguje organy gminy do zapewnienia radnym dostępu do informacji i dokumentów niezbędnych do wykonywania mandatu. Jednak proponowane zapisy statutu wprowadzają mechanizmy, które – zdaniem opozycji – mają być próbą zdecydowanego ograniczenia ich praw ustawowych. Kluczowy punkt nowego Statutu Kluczowy fragment statutu brzmi: „W przypadku konieczności przygotowania informacji lub dokumentów, radny winien zwrócić się z wnioskiem o ich udostępnienie do burmistrza. Burmistrz może uzależnić przekazanie sprawy do opracowania od opinii właściwej komisji lub Rady.” W praktyce oznacza to, że każdy wniosek radnego o dostęp do dokumentów musi najpierw trafić do burmistrza, który – dysponując większościową pozycją w komisjach i Radzie Miejskiej – może skierować sprawę do „rozpoznania” przez swoich sojuszników politycznych. Taki zapis de facto uzależnia radnych opozycji od łaski władzy wykonawczej, co stoi w sprzeczności z duchem ustawy o samorządzie gminnym. Radni Platformy Obywatelskiej Marcin Raczyński, Zenobiusz Modliborski i Adrian Opałka pomimo swoich uprawnień dwukrotnie nie otrzymali wglądu w dokument o nazwie „Operat Uzdrowiskowy” dla gminy Trzebnica. Ich okazania odmówił sekretarz Daniel Buczak, który zasłania się opinią prawną mówiącą, że jest to dokument nieukończony. Fakty jednak są takie, że operat został ukończony 2 lata temu i w stu procentach zapłacono za jego utworzenie. Głos opozycji: „Burmistrz może narazić pracowników na odpowiedzialność za utrudnianie pracy radnych” Radni opozycji twierdzą, że jest to próba zablokowania dostępu do informacji publicznej i nieudolna próba ograniczenia sprawowania mandatu przez radnych. Radny Krzysztof Śmiertka nazywa to wprost próbą „zabetonowania urzędu”. Radny Marcin Raczyński komentuje sytuację w następujących słowach: – Oczywiście jest to wynik naszych ostatnich działań kontrolnych. Burmistrz Marek Długozima, wykorzystując swoją większość w radzie, próbuje rękami radnych ze swojego ugrupowania realizować cele polityczne, mimo że projekt uchwały zmieniającej statut jest niezgodny z prawem. To nie pierwszy raz, gdy władze Trzebnicy podejmują kontrowersyjne kroki w odpowiedzi na kontrole opozycji. Widać, że burmistrz Długozima jest przestraszony rosnącą aktywnością kontrolną opozycji, co prowadzi do panicznych i nerwowych ruchów. Jednak działania te nie mają żadnego znaczenia z punktu widzenia prawa. Są na to orzeczenia sądów administracyjnych. Wskazują one, że statut gminy nie może ograniczać praw wynikających bezpośrednio z ustawy wyższego rzędu – mówi radny Raczyński. – Obawiam się, że burmistrz po uprawomocnieniu się uchwały może chcieć wprowadzać wysokich rangą pracowników urzędu oraz szefów spółek komunalnych w błąd twierdząc, że po zmianie statutu nie muszą przestrzegać zapisów ustawy i że nie mają obowiązku okazywania dokumentów. To niestety może narazić ich na odpowiedzialność związaną z utrudnianiem wykonywania mandatu radnego i utrudniania dostępu do informacji publicznej – dodaje Raczyński. Kontekst prawny i zapowiedź zaskarżenia Statut Gminy Trzebnica to fundament prawny funkcjonowania samorządu, regulujący m.in. procedury decyzyjne, kompetencje organów i prawa radnych. Jakiekolwiek zmiany powinny być poprzedzone analizą zgodności z ustawą o samorządzie gminnym z 1990 r., która w art. 24 ust. 2 jasno określa obowiązek udostępniania radnym informacji. Proponowane ograniczenia – poprzez uzależnienie dostępu od decyzji burmistrza i większościowej Rady – budzą wątpliwości co do ich legalności. Eksperci prawa administracyjnego wskazują, że takie zapisy mogą być uznane za próbę obejścia prawa, co potwierdzają liczne orzeczenia Wojewódzkich Sądów Administracyjnych (np. wyroki NSA podkreślające prymat ustawy nad statutem). Opozycja zapowiada zdecydowaną reakcję. „Oczywiście uchwała zostanie zaskarżona – chodzi o to, aby przez przypadek odpowiedzialne instytucje nie przeoczyły próby ograniczenia ustawy uchwałą”, deklarują radni. czytaj również:Radna Kurowska skutecznie przełamuje blokadę w…Kontrowersje wokół Polonii Trzebnica: Od "zabawki za…Egzotyczne porozumienie samorządowcówSesje nadzwyczajne jako narzędzie uciszania opozycji Share on TwitterTweet Share on Pinterest Share Share on LinkedIn Share Share on Digg Share