Szarańcza, szubrawcy i kanalie – tak w Trzebnicy traktowani są radni opozycyjni aktualności Gmina Trzebnica by Express Trzebnicki - 26.02.202614.04.2026 W ostatnich miesiącach radni opozycji w Trzebnicy usłyszeli z ust przedstawicieli władzy samorządowej określenia „szubrawcy” i „kanalie”. Kulminacją napięć stała się wypowiedź burmistrza Marka Długozimy, który porównał radnych kontrolujących urząd do szarańczy – plagi, która rzekomo nadużywa uprawnień i żąda wglądu w dokumenty. Próba zablokowania kontroli radnych W grudniu 2025 roku burmistrz wraz ze swoimi radnymi przegłosował uchwałę, która miała znacząco ograniczyć możliwości przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli przez radnych. Wojewoda szybko zareagował – uchylił uchwałę w całości, uznając ją za sprzeczną z prawem. Władza lokalna poniosła zatem kolejną porażkę w próbie ograniczenia nadzoru rady nad organem wykonawczym. W odpowiedzi opozycja zaproponowała kompromis – od stycznia 2026 roku wszystkie kontrole będą zapowiadane z wyprzedzeniem zgodnie z art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym, a jednocześnie radni będą wskazywać, jakie dokumenty chcą zobaczyć. Cztery próby – zero efektu. Kluczowy dokument wciąż ukryty Przedmiotem szczególnego zainteresowania radnych stał się „Operat uzdrowiskowy dla Gminy Trzebnica” – dokument, za który gmina zapłaciła w całości już dwa lata temu i który ma kluczowe znaczenie dla starań o przywrócenie statusu uzdrowiska. Oto przebieg czterech kolejnych prób uzyskania tego samego dokumentu: 9 stycznia 2026 Dwójka radnych zgłasza się osobiście do burmistrza z prośbą o okazanie operatu. Burmistrz prosi o poczekanie na korytarzu, po czym bez słowa opuszcza budynek urzędu. Wiceburmistrz Krystyna Haładaj twierdzi, że nie zna tematu i nie może podjąć decyzji. 23 stycznia 2026 Po pisemnej, formalnej zapowiedzi przychodzi już trójka radnych. Burmistrz „nie ma czasu”, wiceburmistrz również „nie ma czasu”, sekretarz jest nieobecny. Nikt nie został oddelegowany do okazania dokumentu, mimo wyraźnej prośby wskazanej w piśmie. 27 stycznia 2026 Kolejna zapowiedziana kontrola. Burmistrz Długozima znów „nie ma czasu”, sekretarz Daniel Buczak krąży gdzieś po urzędzie, wiceburmistrz Haładaj nagle musi wyjechać w teren. Żaden pracownik nie otrzymuje polecenia okazania operatu. 30 stycznia 2026 Ostatnia z serii wizyt. Burmistrz ignoruje radnych, wiceburmistrz i sekretarz są nieobecni. Dokumentu – ponownie – nie udało się zobaczyć. Z każdej wizyty sporządzono notatki służbowe, które przekazano przewodniczącemu Rady Miejskiej Mateuszowi Staniszowi. Ucieczki i ignorowanie zamiast współpracy Cztery zapowiedziane kontrole, cztery razy ta sama historia – najwyżsi urzędnicy gminy (burmistrz, wiceburmistrz i sekretarz) albo znikają, albo nagle znajdują pilne zajęcia poza urzędem. Znając dokładną datę i godzinę wizyty radnych, trójka kluczowych osób w gminie po prostu „zapada się pod ziemię”. Trzymanie radnych na korytarzu, brak oddelegowania choćby jednego pracownika do okazania dokumentu, całkowite ignorowanie formalnych pism – tak w praktyce wygląda „cywilizowana współpraca” z obecną władzą w Trzebnicy. Powrót do kontroli bez zapowiedzi? Metoda zapowiedzianych wizyt okazała się całkowicie nieskuteczna. Urzędnicy mają wystarczająco dużo czasu, by się przygotować – a w praktyce po prostu uciec lub zniknąć. W tej sytuacji coraz częściej pada pytanie: czy jedyną realną metodą uzyskania dostępu do dokumentów nie pozostanie powrót do kontroli bez uprzedzenia? Radni podkreślają oczywistą zasadę: rolą rady jest kontrolowanie burmistrza i sposobu gospodarowania pieniędzmi publicznymi – a nie błaganie o możliwość zajrzenia do dokumentów, za które mieszkańcy już zapłacili. Takie zachowanie – masowe unikanie radnych przez najważniejszą trójkę samorządowców – nie tylko ośmiesza urząd, ale przede wszystkim podważa zaufanie do lokalnej władzy. Mieszkańcy Trzebnicy mają prawo wiedzieć, co dzieje się z ich pieniędzmi i dlaczego kluczowe dokumenty, za które zapłacono dziesiątki tysięcy złotych, pozostają niewidoczne nawet dla radnych. czytaj również:Burmistrz Długozima próbuje ograniczyć prawa…Wojewoda unieważnia antydemokratyczny "kaganiec"…Radna Kurowska skutecznie przełamuje blokadę w…"Zawistni szubrawcy i kanalie o miałkim intelekcie" Share on TwitterTweet Share on Pinterest Share Share on LinkedIn Share Share on Digg Share