Zdrojowa Ściema: 14 lat obietnic, a nie ma nawet pierwszego dokumentu

W lutym 2012 roku mieszkańcy Trzebnicy usłyszeli obiecujące słowa od swoich władz lokalnych. W materiale wyemitowanym w „Faktach” TVP3 Wrocław burmistrz Marek Długozima i sekretarz gminy Daniel Buczak ogłosili rozpoczęcie prac nad operatem uzdrowiskowym, który miał być pierwszym i podstawowym dokumentem w drodze do przywrócenia miastu statusu uzdrowiska.

Marek Długozima – wywiad w TVP Wrocław z lutego 2012 r.

Sekretarz Buczak podkreślał wówczas: „Dopiero po opracowaniu operatu uzdrowiskowego rozpoczyna się procedura w Ministerstwie Zdrowia. To początek długiej i skomplikowanej drogi…”. Po 14 latach – w lutym 2026 roku – operatu wciąż nikt nie widział, a obietnice wydają się pustymi słowami.

Początki wielkich planów

Historia sięga 2012 roku, kiedy to burmistrz Marek Długozima powołał specjalny zespół urzędników do pracy nad przywróceniem Trzebnicy statusu uzdrowiska, który miasto utraciło po II wojnie światowej. W wywiadzie dla TVP3 Wrocław władze gminy podkreślały, że to dopiero początek wieloletniej i skomplikowanej drogi. Przez wiele lat burmistrz udzielał wywiadów w mediach, składając kolejne zapewnienia o postępach.

Daniel Buczak – wywiad w TVP Wrocław z roku 2012

W 2022 roku podpisano umowę z firmą Romankiewicz+Heck Inwestycje na przygotowanie operatu uzdrowiskowego za kwotę 73 800 zł brutto. Harmonogram przewidywał konsultacje z Ministerstwem Zdrowia w marcu 2023 roku i formalne złożenie dokumentu w kwietniu tego samego roku. Pieniądze wypłacono w całości, ale dokumentu… nie ukończono i nie złożono w Ministerstwie.

Lata mijają, operatu brak

Mimo upływu czasu, pod koniec 2025 roku Ministerstwo Zdrowia potwierdziło w oficjalnej odpowiedzi, że do resortu nie wpłynął ani wniosek o status uzdrowiska, ani sam operat uzdrowiskowy z Gminy Trzebnica. To szokujące oświadczenie obnażyło skalę opóźnień i konkretnych działań. Radni opozycyjni próbowali uzyskać dostęp do dokumentu, ale sekretarz Buczak odmawiał jego okazania, twierdząc, że to jedynie „projekt wewnętrzny” i prace nie zostały zakończone. W grudniu 2025 roku sprawa trafiła do prokuratury, która bada, czy nie doszło do niegospodarności w wydawaniu publicznych pieniędzy na niedokończony operat oraz czy sekretarz miał prawo nie udostępnić informacji publicznej.

Baner wyborczy z roku 2024

Burmistrz Długozima nadal utrzymuje, że gmina jest „na ostatniej prostej” w uzyskaniu statusu uzdrowiska – te słowa powtarza od co najmniej kilku lat, budując na nich swój wizerunek przed każdymi wyborami.

Król jest nagi – czas na rozliczenia

Po 14 latach od tamtego wywiadu w TVP3 Wrocław rzeczywistość jest brutalna: Trzebnica nie jest bliżej statusu uzdrowiska niż w 2012 roku. Zamiast rozwoju, mieszkańcy dostali lata obietnic, wydane miliony i śledztwo prokuratorskie.

Burmistrz Długozima, kreujący się na wizjonera, unika odpowiedzi na konkretne pytania, a sekretarz Buczak broni dostępu do dokumentów. To klasyczny przykład „ściemy”, jak trafnie nazywają to radni opozycji. Mieszkańcy Trzebnicy zasługują na prawdę i realne działania, nie na kolejne puste deklaracje i miliony wyrzucane w błoto. Czy prokuratura przyniesie rozliczenie? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – król jest nagi.

Top